Basen Inflancka

Zdjęcie: 
inflancka.jpg

Ośrodek na Inflanckiej oferuje pływalnię krytą z basenem, jacuzzi ośmioosobowym, kaskadami wodnymi, oraz zjeżdżalnią o długości 35 metrów. Ośrodek organizuje gimnastykę w wodzie (aqua aerobic), naukę pływania. Woda w basenie jest ozonowana.

Lokalizacja
Adres: 
ul. Inflancka 8
Javascript is required to view this map.
Informacje
Cennik: 
90 minut:
ulgowy: 7,5 zł
normalny: 10 zł
Godziny otwarcia: 
poniedziałek-piątek: 7.00 - 21.00
sobota-niedziela, święta: 8.00 - 21.00
Na basenie znajduje się: 
Bufet
Szkoła pływania
Wyposażenie: 
Basen rekreacyjny
Basen do nauki pływania
Zjeżdżalnie
Dane kontaktowe
Kontakt: 
tel. 022 831 92 29, fax 022 831 92 29
wisla@inflancka.waw.pl

jak się tam dojeżdża z parku praskiego ?

ile przystankow od wileniaka to jest.?xd

to jest 1 przystanek za arkadia można dojechac tramwajem numeru 1 od pzystysanku np. okopowej, XD

16 też dojeżdża

z prażki na inflancką dojedziesz tramwajem nr 28 i autobusem 170

4pżystanki

od wileniaka 28 ;)

Basen ok, jeszcze jakby tam była czystsza woda to byłoby super

jest czysta

SKANSEN KOMUNIZMU!
Dziś próbowałem skorzystać z usług pływalni. Skończyło się, niestety, na dwóch dziwnie wyglądających facetach w szatni. Zażądali butów!
Otóż, proszę Państwa, na tej pływalni nic nie podlega przypadkowi. Jeśli nie zostawią Państwo butów w torbie (koniecznie) foliowej - nie dostaniecie kluczyka do szafki. I na tym koniec rozmowy z dwoma nieświeżymi Panami w szatni. Żadnej dyskusji... "Pan se pójdzie i kupi" Buty w plecaku - niemożliwe...
Niestety - interwencja u tzw Pana Kierownika nie wniosła nic nowego. "Jest regulamin i koniec"... Żenujące :-/
Tak więc:
- Jeśli chcecie się Państwo poczuć znów jak przedszkolaki w okresie wszechwładnego komunizmu - polecam tą pływalnię.
Mnie już tam raczej nie wpuszczą albowiem Pan Kierownik pokazał moją osobę Panu Ochroniarzowi... Nie zostałem na miejscu skuty i zamknięty w pakamerze więc mam przesłanki sadzić, że chodziło o to by mnie więcej nie wpuszczać na teren tak szacownego ośrodka.

To jest całkiem logiczne, ze każą te buty zostawiać. Czy wyobrażasz sobie jak wyglądałyby szatnie/przebieralnie gdyby w zimie ludzie tam w butach chodzili?? Pełno błota by było. A przecież nie będą stawiać w szatniach kogoś do pilnowania, żeby nikt nie wchodził w butach i nie zakładał butów bezpośrednio po przebraniu się (jeszcze w szatni). Wydziwiasz...

Tak, ale na każdym basenie na którym dotychczas pływałem, są specjalne worki na buty, przy wejściu się je tam wkłada, po odebraniu z szatni wyjmuje i kładzie worek na kontuarze, od nikogo nie wymaga się by wsadzał je do własnej plastikowej torby, tu się zgadzam że to skansen, jak mi ten nieświeży pan kazał dać torbę z butami to na dłuższą chwilę oniemiałem, spytałem ale gdzie są owe torby gdzie mogę schować buty, pan równie zdumiony że go to nie obchodzi to przecież moja sprawa... Ale ja w '89 roku miałem już 12 lat więc co nieco pamiętam i jakoś to łyknąłem. Dobrze, że uzupełnili kafelki w basenie, bo jako dziecko rozciąłem sobie stopę, bo odbiłem się od dna a tam akurat stanąłem na czystym betonie na granicy z ostrym kantem kafelka. Całe szczęście tylko skóra i szybko się zagoiło chociaż krwi było od groma...

no wszystko racja ale tam bilet kosztuje 10 zł za 1,5 h a tam gdzie daja worki to tyle sie placi za 30 min

Worki na buty różnych obcych osób wielorazowego użytku??? Fuuuu!!!!!
A jakbyś był sympatyczny, to pan w szatni dałby ci torebkę - wiem z autopsji, bo mnie też się od czasu do czasu zapomina torebki na buty . Inna opcja - zakup jakiegoś drobiazgu w sklepiku albo bufecie obok . I już masz torebkę. Ja na miejscu osób zarządzających basenem sprzedawałabym takie reklamówki po 10 gr. ,ale generalnie - "Inflancka" jest pod względem cenowym i czasowym nie do przebicia, a i chodząc przez wiele lat - niczym strasznym się nie zaraziłam, więc woda musi być raczej czysta.

Z tym , ze ci goście w szatni nie przyjmują butow w worku na buty. Mowi "baran" ze ma byc w torebce foliowej i juz.

Też miałam sytuację z butami - nie martw się. Ja z chłopakiem mieliśmy jedną torbę, wiec wsadziliśmy do jednej siatki i mu pokazuję, ze sa nasze dwie pary, a on, ze go to nie obchodzi i musi mieć.. Widzi, że jesteśmy w klapkach i w ogóle.. No nic, znalazłam siatkę.. Potem Kuba chce zostawić bluzę, a facet nie chce wziać. Na co mój chłopak, ze przeciez widzi, że co drugi wieszak to bluza.. A on wzruszył ramionami.. Potem Kuba rządał wyjaśnień a facet go zignorował i patrzył w sufit. Zagrzałam się wtedy, po basenie rzuciłam mu kluczyk na blat tak, że musiał z ziemi zbierać ;]

Przykre to.

Nie no straszne po prostu. Wlos sie jezy na glowie. Ja bym zburzyl taki basen po takich przejsciach. A serio to nie macie wiekszych problemow chyba.

kolego anonim coś tam, ten od butów w worku , ten basen to moze nie jest jakis luksus dla zamoznych, to jest basen na który za 10zł wejdziesz sobie na 90 min bez stresowo ze ci policza za 1 minute opóźnionego wyjscia !

Miałem podobna sytuacje latem. Przyszedłem latem w japonkach na basen i pan kazał mi również zostawić buty w worku!! Nic nie dało ze to klapki. Musiałem je niestety zostawić. Komunizm jak nic.

Polak jak to Polak, ma wrodzoną cechę walki z nakazami. Przykro. Moim zdaniem zostawianie butów we własnych foliowych torbach ma tylko zalety. Po pierwsze nikt nie jest zmuszony do używania worków wielokrotnego użycia, co nie jest zbyt higieniczne, po drugie - z worków plastikowych się nie kurzy i nie przepuszczają cudownych zapachów. Dyskusja podważająca obecny sposób postępowania z butami jest bez sensu.
A ja sobie akurat nie życzę aby wchodząc do szatni śmierdziało jak w chlewiku, bo obrazą godności jegomości jest zostawienie butów w szatni.
Proszę pamiętać, że wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna krzywda drugiego.

a gdyby wszyscy włazili w brudnych butach na mokrą podłogę w szatni też byś pisał że ci się nie podoba :P
żenujące :-/

włączyli fontanę przed ARKADIĄ pójć i się popluskaj
UWAGA!!!! TYLKO SIĘ NIE UTOP

Buty trzeba zostawiać w torebce foliowej, to normalne! jak byłam tam pierwszy raz i nie miałam, to pan szatniarz mi użyczył i nie było problemu. Chodzę tam od dwóch lat i nie narzekam, choć jest rzecz irytująca, albowiem suszarki w szatni damskiej są popsute, z pięciu działają trzy, z czego dwie mają bardzo słabą moc i trzeba długo suszyć włosy. Oprócz tej rzeczy basen mi odpowiada. Dość dużo miejsca, plusem jest mini bar i sklep z rzeczami pływackimi. Nie mogę się zgodzić, że woda jest brudna i śmierdzi. Stan czystości jest na plus, wg mnie. Nigdy nie nabawiłam się grzybicy, brodawek ani innych chorób skórnych. Polecam wypróbowanie basenu na Inflanckiej. Drogo nie jest, ulgowy 7.50 a normalny 10zł :)
Przy okazji basenu, polecam siłownię. Wypróbowałam i jestem również zadowolona. Pozdrawiam!

Może i klimat lekko przystary ale jest tanio i nie liczą czasu. Ja z 3 dzieci na warszawiance za godzine płacę 100zł a tu 30. Więc sory.. Jestem zadowolona!

Z ceny jest Pani zadowolona :) rozumiem ale moim przedmówcom chodziło o sposób w jaki są traktowane osoby wyłamujące się spod nakazu czy regulaminu pływalni. W przypadkach opisanych moim zdaniem dziecinna bzdura ale na szczęście nie jestem kierownikiem obiektu sportowego.
Kultura niektórych władz nadal pozostaje w tyle.
Cena biletu nie ma nic do rzeczy z kulturą bycia.

Pzdr
Marecki

To nie wyłamuj się spod nakazu i regulaminu pływalni. A jak ci coś nie odpowiada to idz na inny basen i tam sobie pływaj.

żebyś wiedział pujdę na gostyński basen

ić,ić i się utop

Pojde sie pisze buraku zza miedzy,analfabeta z madrosciami wpadl.... zal!! na lekcje polskiego najpierw pojdz!!

to niech osoby nie wyłamują się spod nakazu regulaminu pływalni to będą dobrze traktowane
a co wam wogóle przeszkadza że trzeba buty zostawić jak się nie podoba to nie przychodzcie i już będzie po sprawie !
potem się dziwicie że są niemili, a przecież macie napisane że buty zostawiamy w plastikowych torbach, skoro nie przeczytaliście i nie umiecie zachować się na basenie to traktują was jak przedszkolaki bo przedszkolakom trzeba tłumaczyć jak zachować się na basenie
a wy robicie tylko naburmuszone miny i głupio się kłucicie !!!
ale musieli mieć z was niezły ubaw ci ochroniarze HEHE

Mało pamięta Pan/i komunizm. Basen o którym mowa jeszcze 15 lat temu był pod ochydnym zielonym balonem. Dochodziło się do niego po zwykłym betonowym chodniku a woda śmierdziała chlorem. Wszystkim wolnym od polskiego malkontenctwa życzę miłego pływania.

MR.

Myli Pan/Pani komunizm z postępem technologicznym. To oczywiste, że technika się rozwinęła a Pan Kierownik pozostał w przeszłości. Najgorsze jest to, że jego prostaccy podwładni, mający bezpośredni kontakt z klientem czują się zupełnie bezkarni.
A problem jest zupełnie analogiczny do problemu papieru toaletowego w komuniźmie - mogła mieć Pan/Pani pieniądze na 10 rolek a bez oddania 10 kg makulatury i tak się trzeba było Trybuną Ludu podcierać!
Jakbym był złośliwy to bym dodał, że rzeczony papier nawet się rozwija a Pan Kierownik.... chyba wręcz przeciwnie. :)

a ja zapomniałam o plastikowej torbie i mi bardzo miły i życzliwy pan zszatni pożyczył :-)
bo trzeba poprosić a nie ładować się z buciorami :P :(

Ja również jestem zadowolona z obsługi tego basenu,torebkę pożyczą bez problemu,grzeczne Panie w kasie zawszę chwilkę porozmawiają i doradzą jak wejść żeby nie przepłacić jest na prawdę ok.Jeździmy tam z dziećmi regularnie od 2 lat co weekend.Pozdrawiam obsługę basenu.

Balonu nie ma, chloru nie ma ale styl bycia pana tzw. kierownika nadal komunistyczny.
Mnie także nie wpuszczono na basen.
Nie wpuszczono ponieważ buty miałam w plecaku a nie torbie foliowej.
Komunizm za 10 zł.
Szkoda, że woda niezbyt czysta i niestety- kobiece problemy zdrowotne gotowe.
Niech pan kierownik zacznie dbać o obiekt w sposób bezpieczny dla zdrowia pływających a nie zajmuje się butami.

Też bym ciebie nie wpuscil na ten basen gdybym byl kierownikiem. Swoje buciory masz chowac do worka foliowego i oddawać na przechowanie, a jak masz jakies opory to idz pluskac sie w sadzawce.

Witam Wszystkich !
Bym nie pomyślała ,że tak jest ,miałam z dzieckiem tam iść , bo sama kiedyś chodziłam,ale to co przeczytałam mnie z lekka zdenerwowało.Zdecydowanie po tym co się dowiedziałam , nie zamierzam tam iść ,hmm szkoda gadać,za takie nic, nie dostać się na basen to naprawdę obraża ludzi i nie ważne ,że tanio ,co do kultury to dużo pozostaje do życzenia!

Pozdrawiam Wszystkich !
Matka 4 letniej córeczki

To jak to jest takie nic to wez ze soba reklamowke foliowa i schowaj tam swoje buciki, a kazdy pracownik bedzie sie do ciebie milo usmiechal.

A ja mam zamiar się dziś wybrać na Inflancką po pracy. To że buty trzeba koniecznie zostawić w szatni to akurat standard na basenach.

Nie ma chloru? Nia ma balonu? A jak inaczej nazwać to zadaszenie? Przecież to nie jest budynek, tylko właśnie balon naciągnięty na basen. Woda śmierdzi niesamowicie, a jest podobno ozonowana. Poza tym jest brudna, pełno włosów i innych brudów. W szatni też niesamowity syf! Przestałam tam chodzić po tym jak wciąż powracały mi kobiece problemy zdrowotne. Odkąd nie chodzę wszystko jest ok, tylko wydałam mnustwo kasy na lekarzy i leki. Oczywiście bezwzględnie trzeba pływać w czepku i obcisłych kąpielówkach (absolutnie nie można pływać w spodenkach - tak mów regulamin!). A co z Panami nadmiernie owłosionymi? Ich włosy mogą pływać w basenie? W czym są one lepsze? Chodziłam na ten basen dość długo, bo mam blisko i przede wszystkim dlatego że jest tanio, ale SZCZERZE NIE POLECAM !!!! Lepiej zapłacić więcej, ale można wtedy liczyć na wyższy standard i nie ryzykować, że zabierzemy ze sobą do domu jakąś chorobę.

Byłem, zobaczyłem i więcej tam nie wrócę

Zostawianie obuwia to jedno i kazdy bedzie widział to po swojemu, ale faktem jest ze basen jest brudny. Zapisałam syna w zeszłym roku na lekcje plywania na inflanckiej, lekcje ok, ale basen to porażka. Złapał na stopach brodawki ( kurzajki ) które sprawiały mu spory ból a leczenie trawło trochę, na powiece tez coś miał okulista mówił ze to wirusowe i że prawdopodobnie tez na basenia dał masć przeszło po 3 tyg , gdyby tego było mało to jeszcze wyskoczyły krostki na nosie dermatolog stwierdził ze mięczaki. Na mieczaki to juz 2 dermatologów zaliczylismu 2 specyfikii prawdopodobnie zakonczy sie łyżeczkowaniem tego. Wcześniej jeździliśmy z nim na rożne inne baseny(Słowacja , Litwa) gdzie jest spory przemiał ludzi i nic sie nie działo. Mieszkamy bardzo blisko tego basenu, teraz ponownie chce zapisać syna na lekcje pływania , niestety ten basen juz przekresliłam. ODRADZAM !!!

Pechowy jakiś ten chłopak. Ja tam chodziłem jako dzieciak, chodzę teraz i nigdy nic nie chyciłem

O czystą wodę zadbaj sam/a nie sikając i idąc do basenu po opłukaniu się pod prysznicem a nawet umyciu. Kobiece choroby możnia nabyć po pobycie w każdym basenie. Buty zdejmuje się
przed wejściem na każdy basen w szatni. Jeżeli jest to pokomunistyczny obiekt to nie wymagajcie luksusów. Przecież jest tam tanio jak mówicie. Macie tanio to szanujcie regulamin. Jeżeli ktoś się awanturuje to ponosi tego konsekwencje, ostatecznie nie jest tam sam, pewnie jest jakiś powód dla, którego buty trzeba powiesić w foliówce.
Regulamin został ustalony a kierownik odpowiada za cały obiekt i ludzi tam przebywających.
Ja nie mieszkam w W-wie więc nie mam interesu, aczystość wody może sprawdzić sanepid.

KR inne miasto na północy

wobraz sobie ze nie sikam do basenu, nawet by mi to nie przyszlo do glowy, ale widac ty jestes w tym bardziej doswiadczony/a i robisz to notorycznie. uwazaj bo kiedys natkiesz sie na barwnik w wodzie ktory reaguje z moczem i barwi sie na czerwono. uprzedze twoja odpowiedz i powiem ze nie wiem tego z wlasnego doswiadczenia tylko kolegi ktory jest ratownikiem.

Ludzie, nie zachowujcie się jak dzieci. Przecież nikt nie jest zmuszony tam chodzić! Komu nie odpowiada pozostawianie butów w torebce foliowej - idzie gdzie-indziej (gdzie pewnie jest podobnie, jeśli chodzi o te buty).
A jeśli chodzi o choroby kobiece to wszyscy lekarze zalecają chodzić (!) ZAWSZE i na jakikolwiek basen z tamponem! Ryzyko spada bardzo nisko wówczas (a tak naprawdę nie do końca jest to kwestia basenu lecz przebywających tam ludzi).
Wszystkich pozdrawiam i życzę znaleźć basen odpowiedni dla każdych potrzeb!

przecież tampon ułatwia wędrówkę bakteriom- po niteczce do kłębka! Ja nie stosuję tamponów i nie mam problemów kobiecych.

Każdy lekarz zaleca stosowanie tamponu przed wejściem do wody na basenie... sam sobie wsadź tampon-albo sama... Suchy tampon w suchą pochwę. Pier...lnęlo !
Basen jest syfiasty. Buty w foliówce- paranoja- jeśli ktoś buty wsadza w plecak to znaczy, że w nich nie wchodzi. Skoro basen jest tak super oceniany to niech serwuje każdemu klientowi worki z materiału. Po jasną cholerę mam tracić kasę na foliówki? Nie jest to ekologiczne posunięcie.
Kierol z inflanckiej to buc i tyle w temacie.
Mieszkam tuż obok basenu i mieliśmy z nim nie jedną scysję.
Wywiesił regulamin i ok, szkoda tylko,że nie przeszkolił swoich pracoli w kulturze podejścia do klienta.

Buahhhaa hahahahaha
obuwie w torebce to pikuś :):)
Mnie o mało ochroniarz nie wycapił za drzwi,kiedy powiedziałem, że butów w szatni nie zostawię bo są droższe od jego 5 miesięcznej pensji.
Buaahhhaahahahaha

Panowie z szatni chcieli pomocy to im ochroniarz taki chłopek roztropek co do 3 zliczyć " nie umi " rzucił tekst " panie, albo buty do szatni albo się pan żegnasz ".
No to się pan przeżegnał i odjechał .
Warszawianka jest droga ale kulturalnie wchodzisz i wiadomo- obuwie zostawiasz w szafce!
Inflancka odkąd pamiętam miała problem z utrzymaniem higieny wody.
Obecna żona, wcześniej dziewczyny uskarżały się na dolegliwości kobiece- sorry ale tampon buahahaha niech sam wsadza lekarz swojej kobiecie zwłaszcza jak przedmówca napisał:kiedy wejście suche.
Żenada.

Łał, masz buty droższe niż 5 miesięczna pensja Pan w szatni... ale jesteś fajny gość.

Skąd się bierze takie prostactwo w Warszawie?

Pewnie następny ćwok przyjezdny co się dorobił i ma się za nie wiadomo kogo, a słoma z butów (w dodatku bardzo drogich:)) wystaje.

Jak się ma takie drogie buty to należy chodzić na droższe baseny. :-P a itam można spotkać się z hamstwem i bakteriami.

powiem tyle...basen powinien zostac ZAMKNIETY

Lekarze zalecają chodzić w tamponach na basen???? A to dobre - do wielu chodziłam i gorszej bzdury nie słyszałam!!!

A co do basenu to faktycznie wygląda jak za czasów komunizmu, jest w nim zimno, ciemno i to chyba jest głównym elementem wpływającym na odczucie wszechobecnego brudu.

No ale jak zauważyliście jest tanio. 100 PLN/miesiąc za aquaareobik 2 razy w tygodniu to atrakcyjna cena.

Chodzę już tam od niemalże roku i jestem zdrowa jak ryba (to odnośnie tych tamponów) !!!

a pytalas jakiegos lekarza o basen i tampony ? chyba nie skoro chodziłas do wielu i nikt ci tego nie powiedzial!!!!!!!!!!!!!!!! strach pomyslec co masz tam na dole jak od roku tam chodzisz bez tamponow! zdrowka duzo zycze :)))))))))))))))

Ludzie, dajcie spokój.. Takie straszne mieć torebkę foliową do wkładania butów kiedy się idzie na basen?
"Tracić kasę" na TOREBKĘ?
Pan od butów za 5-cio miesięczną pensję jest bucem. Zamiast takie drogie kupować niech zbiera na własny basen. Będzie się i w ubraniu mógł weń ładować.
Ja chodzę, dolegliwości "kobiecych" żadnych nie mam.
Jak któraś z Pań się boi może użyć do tych tamponów lubrykantu..
Przesadzacie moi państwo strasznie.

Lubrykantu, no brawo.
Inteligencie zanim się zaczniesz mądrzyć na ten temat, przeczytaj sobie ulotkę dołączoną do tamponów. NIE można ich stosować w innych dniach cyklu niż miesiączka.

tak nie mozna ich nosic w innych dniach. czyli cale dnie. w wypadku basenu zakladasz go na godzine. ale nie zakladaj i czekaj..... :) boze jaka afera o torby foliowe. faktycznie sa strasznie drogie. wezcie kurwa z domu. malo ich macie?
jestescie beznadziejni i lubicie sie nakrecac. idzcie lepiej na basen odreagowac stresy :)))))))))

A ja muszę powiedzić że właśnie dziś byłam u mej Pani ginekolog i tak poprostu mi zaproponowała, ponieważ miewam problemy natury kobiecej, abym przed pójściem na basen włożyła tampon a po wyjściu na wieczór lactovaginal albo inny lek zawierający kwas mlekowy. Na Inflancką jeszcze nie chodziłam więc to nie stąd moje problemy...ale z tym tamponem to pomysł ginekologów więc chyba nie moze być taki do końca głupi...

z zapartym tchem przeczytałam tę gorącą dyskusje i chce tylko dodać, ( nie będzie o problemach kobiecych, lubrykantach ani drogim ubraniu) że osobom dla których dodatkowe 5 zł. wydatku nie stanowi problemu polecam Warszawiankę. Nie ma "worków na kapcie" jest czysto a obsługa jest kulturalna. A jeśli chodzi o wypowiedź od której zaczęła się dyskusja to myślę, że problem nie dotyczy (niestety) tego jednego, konkretnego miejsca.... konflikt między "postsowieckim" sposobem myślenia a tym kapitalistycznym ("klient nasz pan", "płace- wymagam" itp. itd.) jest w naszym kraju częsty i nie wystarczy zmienić basen z tego za 7,5 ,- na ten za 10,- żeby zupełnie uniknąć opisanych wyżej nieprzyjemności bo możemy je mieć niemal wszędzie...
martyna

na warszawiance jest 20 zl/h a na inflanckiej 10 zl/1,5h, wiec roznica jest spora.

Dodatkowe 5 zł? Chyba dodatkowe 50 zł za max. 30 min. komfort pływania ! "Warszawianka" jest najdroższym basenem pod słońcem, mimo, że wybudowana za pieniądze publiczne (czyli nasze) i na gruncie publicznym. Dochody z całego kompleksu są ,ale w przedziwny sposób znikają pomiędzy krewnymi i znajomymi królika. "Warszawiankę" każdy praworządny warszawiak powinien bojkotować!
P.S. A najlepsze było, jak na ten basen wybrał się pewien znajomy Amerykanin z Krzemowej Doliny (więc nie z żadnego zadupia), na dodatek światowiec, który pół świata zjeździł. Niestety, przekroczył o 4 min. opłacony czas pobytu. Pan na bramce oczywiście kazał mu dopłacić brakującą kwotę i za nic nie chciał zrozumieć tłumaczeń, że to tylko 4 minuty, a bilet i tak był droższy niż w USA. Amerykanin przez kolejne 3 dni był w szoku "'co za obsługa, co za chciwość, co za podejście do klienta" i więcej na "Warszawiankę "nie poszedł. Cóż, uprzedzałam go wcześniej..

Byłam na Inflanckiej.
Wiele razy korzystałam z basenu, który mam niemal " pod blokiem ".
Niestety, Pan Kierownik nie grzeszy kulturą.
Niestety, Pan Kierownik nie grzeszy nią nie dlatego, że jest osobą piastującą stanowisko kierownicze w postkomunistycznym obiekcie tylko po prostu: nie ma kultury wobec swoich klientów.
Od ponad 1,5 roku korzystam z innego basenu. Bywa różnie lecz nigdzie nie spotkałam się z opisywanym tutaj chamstwem.
Chamstwem, którego także doświadczyłam.

Tak długo póki będziemy pozwalali na niekulturalne zachowania tak długo będą wokół nas chamy.

nie powtarzaj sie bo juz glowa boli

Dużo napisaliście o braku kultury Pana Kierownika i innych pracowników tej pływalni, ale powyższe teksty też nie wskazują na kulturę ich nadawców.
Ludzie wymagając od innych kultury, sami też bądźmy tacy i nie obrażajmy na forach :)
Ja chodzę dosyć długo na basen na Inflanckiej, bo mi pasuje, a jeśli ktoś ma tam TAKIE PROBLEMY to mam prosta radę - ZMIEŃ BASEN!
Pozdrawiam

Dyskusja o basenie przerodziła się w wojnę ;-) Ja na Inflanckiej korzystam z basenu i siłowni, już dosyć długo i jeszcze stamtąd z rzeżączką nie wyszłam. Czystość wody w basenie i otoczenia niestety nie zależy tylko od pracowników obiektu, ale w dużej mierze od użytkowników. I regulamin w tym punkcie jest taki sam, jak na każdym innym basenie. Przed wejściem do wody trzeba się umyć, a nie tylko opłukać, albo wręcz ominąć prysznic szerokim łukiem, a czepek nie służy do ochrony włosów przed wodą, czy też do poprawienia sobie wyglądu, ale chroni przed wydostawaniem się włosów do wody. Niestety nie raz widziałam osoby brudne, jakby się w błocie tarzały i z włosami ciągnącymi się za czepkiem, jak parzydełka za meduzą. Więc od obsługi co najwyżej można oczekiwać "odławiania" takich delikwentów, ale to dopiero byłoby przedszkole. Regulamin jaki jest, taki jest i służy po to, aby go przestrzegać. Tu jest taki, a na Warszawiance inny, no i tu kwestia wyboru. Wolę ten na Warszawiance, to idę tam, jeśli tu nie podoba mi się ta foliowa torebka. I nie dziwmy się, że ktoś nas nie wpuszcza na basen, bo łamiemy regulamin. Najpierw samemu trzeba być w porządku, a nie rzucać się jak kozak, "bo mi się należy". Oczywiście kultura musi być po obu stronach, również i po stronie pracowników obiektu.
Co do samego obiektu i warunków to wygląda tak (przynajmniej jeszcze w zeszłym roku). Woda w miarę czysta, choć owszem widziałam pływające włosy, balon jest, ale temperatura pod balonem jest w porządku, sam wygląd może nie jest najlepszy, ale nie tragedia, jak niektórzy piszą. Nie ma chipów, co dla mnie jest dużym plusem. Basen 50 metrów, dla mnie to też zaleta, wolę pływać w długim, niż męczyć się w 25 m. Jeśli chodzi o obsługę, to nie spotkałam się z chamstwem, choć wierzę, że inni mogli mieć w tej dziedzinie inne doświadczenia. Stosunek jakość/cena bardzo dobry. Jeśli ktoś woli wyższe standardy, to oczywiście Warszawianka, albo inne podobne obiekty, jeśli ktoś ma małe wymagania, to oczywiście Inflancka. Ale pamiętajmy, że to jak wygląda obiektó i jaka jest tam atmosfera zależy w większości od użytkowników :-)

Pozdrawiam ;-)

SZANOWNI PAŃSTWO!

Z ciekawych badań wynika, że co trzeci Polak załatwia "płynną" potrzebę fizjologiczną do wody.
Co trzeci Polak nie korzysta z prysznica przed wejściem na pływalnię.
Nie wiadomo ile osób przychodzi w kostiumie kąpielowym pod ubraniem na pływalnię i korzysta z tych samych klapek, co np.: w domu nie myjąc ich, a w lato w tych samych klapkach przychodzi na pływalnię.

Systemy filtrujące wodę są wydolne na tyle na ile trzeba.

Myślę, że higiena na KAŻEJ PŁYWALNI zależy od nas wszystkich.

Pozdrawiam

CHODZĘ NA INFLANCKĄ od niedawna polecił mi ją kolega Rzeczywiście można sie przypiąc że wygląda jak z mienionej epoki ale CENA jeśli komuś zależy na pływaniu lub cwiczeniach to polecam jak ktoś bardziej niż trening ceni walory wzrokowe to proszę...
Wszędzie u konkuręcji jest przynajmniej o 100 do 200 zł drożej za porównywalne pakiety
Ojciec 2-córek i mąż 2 żony ;-P

CHAMSTWA - nie znoszę, po żadnej stronie, choć zwłaszcza obsługa powinna trzymać klasę

"KLIENT NASZ PAN" - bez przesady. Regulamin jest po coś, czasem przepisy wydają się być nieżyciowe w konkretnym przypadku, ale sprawdzają się "dla mas" i dlatego są takie, a nie inne. To, że ktoś płaci za wstęp nie znaczy, że ma prawo robić co chce. Irytują mnie ludzie czepiający się wszelkich zasad, które choćby minimalnie ograniczają ich komfort.

STANDARD - trochę brudnawo i ciemno, ale tanio. Coś za coś. A choroby i tak łapię co jakiś czas na każdym basenie, bo mam niską odporność organizmu, niestety :-(

Pozdrawiam wszystkich lubiących pływać, chlapać się w wodzie itp. :-)

Na "Inflancką" chodzę od niedawna. Za pierwszym razem przeczytałem regulamin i uznałem że skoro tak trzeba to się zastosuję. Może nie jest luksusowo i standardy są zaniżone, ale nikt mnie nie wyganiał, nikt nie robił żadnych wstrętów.
Buty do worka i do szatni, normalne. W szafce zostawiam ubranie i plecak, normalne.
Zastanawia mnie tylko jedno, jaka jest dla was różnica między zostawianiem butów w szatni, a zostawianiem butów w szafce?
Szczerze, to uważam że zostawiając buty w szatni, wiem że szafka w której zostawiam ubranie, jest czysta a nie zabłocona. Ludzie są różni.

mi tam sie podoba tanio mało ludzi a woda taka co aż śmierdzi chlorem jak na innych basenach to chyba niekoniecznie czystsza może i ciemno ale ja chodzę pływac a nie na podryw A tych którzy narzekają itd maszerujcie na inne baseny niech na was zarabiają i tam tęż znajdziecie powód do narzekania a to że za drogo a to że pan ochroniarz mi ręcznika nie przyniósł he he Żenada

Ale chyba nie ma o co kopii kruszyć, bo basen od wrzesnia przechodzi w stan remontu, ktory, znajac polskie realia, moze trwac nie 2 lata, ale nieskonczonosc.Moze i dobrze: wymienią kadre na kulturalna i zrobia z polowy basenu brodziki dla szkolki plywania niemowlat.Bedzie standard a la Warszawianka i za podobna cene.Komunizm przejdzie do historii i juz nikt nie bedzie narzekal.A moze nawet ktos z łezką w oku wspomni, jak tam bylo kiedys....

ten basen jest weglug mnie zajebi......y

Chodzimy na ten basen od poczatku studio - czyli 5 rok. I jest to najlepszy basen na jakim bylem. Warszawianka pozostaje dalego w tyle. Jedynie za granica mozna podobne spotkac. Ale nie za taka cena jak na inflandzkiej.

Serdecznie pozdrawiam
I zachecam
M<

Ja chodzę na basen inflancki z dwoma kumplami, przed wejściem pijemy po szampanie na głowę i świetnie się bawimy, tam jest ok. Co prawda trzeba oddac buty ale gdy to robimy staramy się nie chuchac panom w szatni. Trzeba też miec czepek, jak ktoś zapomni to można pożyczyc za 1zł.

sa karnety?

basen subcio chodze tam codziennie ale jest tani i wogole znakomicie ale nie ma karnetow ulgowych dla mojego dziecka ale basen fajny lecz za mala zjezdzalnia

Byłem tam na obydwu basenach i tam jest czysto a buty to na każdym basenie się zdzejmuje !

rada dla aferzystów, wielki problem jakim jest worek foliowy mozna kupic u pani w sklepiku ze słodyczami, zaraz przy szatni, za całe 50 gr. jeśli oczywiście nie jest to zbyt wygórowana cena dla panów z drogimi butami....

toalety brudne, smród jak na PKP, woda brudna, zapalenie spojówek gwarantowane i inne choróbska także, PRL w szatni i na wejściu straszny ... wstyd Warszawo!

to prawda, wstyd

dorzucę coś do dyskusji o butach oddawanych do szatni. Rozumiem, że je się oddaje, ale... Byłem niedawno z kumplem, obaj pierwszy raz, kumpel miał foliową siatkę a ja plecak, który zamierzałem zabrać ze sobą i zamknąć w szafce. Chcieliśmy zatem włożyć obie pary butów do tej jego siatki, ale okazało się, że dostaniemy tylko jeden numerek. Jak powiedział, Bardzo Ważny Pan Szatniarz: "jedna siatka =jedna szafka". Po krótkiej dyskusji skończyło się na tym, że musiałem kupić siatkę w sklepiku obok.
P.S. obiekt faktycznie wygląda i funkcjonuje jak za komuny, można kręcić filmy a la Bareja.

Sprzedaj torebke na allegro. Mozesz tez jej dalej uzywac. Wszystko zalezy od ciebie co z nia zrobisz.

dobre!:-)

Człowieku wez się zastanów, to chyba logiczne ze jedna siatka, jedno ubranie to jedna szafka, co bys chcial ile numerkow.
W ogóle jak czytam niektórych z Was to mi sie śmiac chce z Waszej głupoty,"...Nie pojde tam bo trzeba miec siatke na buty...", "...Nie pojde tam bo pod balonem...","...bo komuna..."
Śmieszni jestescie, niektorym sie nawet wydaje ze jesli mamy "system klientowski - płace i wymagam" to jak ma niesamowicie wielkie pieniadze 10zl to wejdzie na basen i kazdy bedzie sie mu kłaniał. Nagle kazdy da mu torebke na buty i pomoze jeszcze je zmienic...
Jak byles na basenie to masz regulamin czytasz i sie albo dostosowujesz albo wychodzisz, jak masz napisane buty w torbie foliowej do szatni to sie albo dostosuj albo wyjdz grzecznie. Pan Kierownik ma regulamin którego sie trzyma i On jako jedyny w Waszych spornych sytuacjach które czytalem zachowuje kulture. Szkoda ze Polak jak ma 10zl to wchodzi na basen z mysla ze kazdy pracownik tam powinien mu sie klaniac... Smieszni sa CI którzy tak mysla.
A co do warunkow to ja nie zauwazylem zeby cos bylo w nich nie tak, moze dlatego ze ja tam chodze dla sportu, zeby poplywac a nie sie pokazac jak niektorzy...najlepsze czepki kąpielówki i 15 basenow i z wody zeby sie poprezyc przed basenen bo juz nie ma sily plywac;) Smieszne ze to tacy wlasnie wypisuja jak to na tych basenach jest kiepsko jak to pojda na inny 10razy drozszy i lepszy i jak grzecznie za tydzien wracaja na Inflancka;)

Wezcie ludzie najpierw pomyslcie a potem piszcie;)

Pozdrawiam
Dareczek

Byłam dziś pierwszy raz na tym basenie i chyba się tam już nie wybiorę... Jakoś nie obruszyła mnie ta sprawa z reklamówką... choć racja na innych basenach dają worki:)) dzięki Bogu miałam jakaś siatkę... Bardziej obrzydliwy był dla mnie mężczyzna skubiący stopy w jacuzzi, włosy w basenie i brudna posadzka wokoło... no i bardzo miła Pani, która myślałam, że mnie zaraz utopi, gdy zjechałam na jej tor:/ (mam skrzywienie boczne kręgosłupa i mnie czasem znosi jak pływam na plecach) Ok wiem że trzeba się trzymać toru, przeprosiłam ale LUDZIE KULTURY!!!
Chyba trafiłam na zły dzień bo ludzi było mnóstwo... około 8-9 osób na tor- to nie jest komfortowe:/ Niestety to jakie mam wrażenia z basenu to zasługa ludzi którzy tam przychodzą... a może to brak światła działa na tych ludzi ze zachowują się jak wampiry...
Basen jest ok dla kogoś kto świetnie pływa i potrafi znieść wszystko na potrzeby treningu. Jeśli ktoś chce nauczyć się pływać lub nie robi tego znakomicie polecam mniejsze obiekty. Cena jest adekwatna do standardu... Plus dla basenu za czas- nie trzeba się spieszyć z suszeniem- nikt nie sprawdza czy siedzisz 90 minut czy 190:))

Wampirow na inflanckiej nigdy nie widzialem. A na ktora strone cie znosi? Na lewa czy prawa? Na basenach nie ma okraglych torow niestety. Ja na inflanckiej nauczylem sie plywac i jest to najlepszy basen w warszawie wlasnie do nauki plywania. Jest oddzielna duza płytka część basenu.

Wracajac do poprzedniej wypowiedzi tak inflandzka nie jest basenem na ktorym znajomy moze nauczyc i nie ze wzgledu na tlum ludzi ale ze wzgledu na glebokosc. Na nauke polecam baseny przyszkolne. Bylam wczoraj na inflandzkiej jest ok, nie widzialam zadnych wlosow ani paprochow w wodzie. Obowiazek oddawania butow do szatni uwazam za bardzo sluszny a nawet konieczny i dla mnie jest to wielki plus przynajmniej w przebieralniach nie ma blota. A jak ktos jest burżujem to niech sobie na basen na ktorym zedra z niego skore. Ja chodze na basen aby potrenowac a nie dupe wymoczyc. Pozdrawiam wszystkich moczydupow mozecie tam nie chodzic wiecej miejsca bedzie dla ludzi ktorzy powaznie traktuja plywanie.

Korzystamy z basenu i nie widzieliśmy pływających włosów ani paprochów. W jaccuzi rzeczywiście był Pan, który wyglądał "nieestetycznie", ale to może zdarzyć się wszędzie, różni ludzie przychodzą na każdą pływalnię, nikt nikogo nie wygoni. Basen niedrogi, szału nie ma, ale popływać się da. Zamiast narzekać zmieńcie obiekt:)wrzucić buty w reklamówkę też nie jest problemem, jak się odwiedza obiekt publiczny należy dostosować się do reguł w nim panujących albo tam nie chodzić, proste...

Co znaczy "nieestetycznie" ?
Był brudny? śmierdział? miał jakieś syfy?
Trzeba było poprosić ochronę o usunięcie tego gościa.

chodze na ten basen z dwóch przyczyn: jest blisko mojego miejsca zamieszkania, bilet tylko 10 zetów.
Co do standardów - żenada. W szatniach śmierdzi, pod prysznicami śmierdzi, a jak widzę stare dziady i baby, które ładują się do basenu, żeby się nacieszyć wodą - chce mi się wymiotować. Szkoda ze warszawianka jest tak droga i tak daleko ode mnie. Za jakość się płaci.

Ale 10 zeta jest dla ciebie wazniejsze i wolisz patrzyc na stare dziady i baby i wymiotowac na ich widok. To pomysl sobie ze w Uniejowie jest basen z solankami za 6 zl/h (doplata za min po godzinie to 10 groszy). A osrodek wybudowany rok temu, wszystko nowe i jakos sie im oplaca. Bylem tam i bylo cudownie. Ogólnie to Warszawa to syf. Płacimy tyle bo jestesmy w Warszawie. Zdzieraja tu z ludzi niemilosiernie.

To ludzie i pęd za kasą zrobiły taką warszawę, ludzi tu coraz więcej i dlatego tyle płacimy!

Ludzi coraz więcej?

Weście nie gadajcie bzdur po pierwsze woda nie jest brudna a po drugie często są zajebiste laski :) Pozdro.

a co nie ma innych basenów w stolycy? tylko 2 i o to wojna...

Albothyl na pobasenowe kobiece dolegliwości. Leczy i zapobiega na przyszłość!

Jak czytam wszystkie negatywne opinie na temat tej pływalni, to z całym szacunkiem ale wewnątrz aż mnie rozpierdala!! bo, regulamin jest po to, by go przestrzegać, jeśli jesteś nastawiony/na z góry na NIE, to normalne,że zawsze będziesz nie zadowolony/na i wszędzie doszukiwał się ciemnych stron. ponadto chorób kobiecych czy jakichkolwiek można nabawić się wszędzie,na każdym basenie. tu przecież mamy do czynienia z bezpośrednią stycznością typu: woda-ciało osłonięte jedynie kostiumem kąpielowym.To że jest tanio, to tylko na plus dla tej pływalni, dlatego też nie rozumiem wypowiedzi tych którzy w czasach tak trudnych narzekają na taki stan.... jeśli masz ochotę płacić więcej za to by skorzystać z pływalni, to płać, a w gruncie rzeczy przepłacaj! i wtedy nie płacz, że gdziekolwiek indziej coś kosztuje tak drogo!!. byłem na różnych pływalniach w Warszawie i nie pisz, że w szatniach śmierdzi, bo identycznie jak tu jest w innych stołecznych pływalniach. ludzi , po prostu macie chore myślenie i wyobrażenie, na temat pięknych zapachów w szatni, gdy przebiera się i korzysta z pryszniców codziennnie kilaset osób. nigdy nie będzie zapachu - niezapominajek!!!!!. ngdy nie spotkałem w basenie włosów, ani innych rzeczy, które mogły by popsuć wizerunek basenu. kończąc z kwituję tak: oczywiście nie utożsamiam się z wami( anty...) lecz nie dziwią mnie te wypowiedzi bo w końcu jesteśmy Polakami a znając naszą mentalność, to zawsze jesteśmy nie zadowoleni itp. DLATEGO TEŻ JESTEŚCIE ŻENUJĄCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Warszawiak

Drogi Warszawiaku!

Skoro jesteś tak skłonny do przestrzegania każdego regulaminu to może zaczniesz stosować zasady poprawnej pisowni. Tym bardziej, że błędy są podkreślane na czerwono. Osobiście nie mam zamiaru całować kogoś w dupę tylko dlatego że tak jest napisane w regulaminie.

Pozdro.
- ryżu

płacąc za wstęp na basen automatycznie akceptujesz warunki regulaminu, i jeśli jest w nim napisane że całujesz kogoś w dupę to całujesz albo won...

Czy ktos jest mi w stanie napisac czy basen nadal jest otwarty czy jest juz w remoncie?

Masakra,ale dyskusja :D
Kurcze zatkalo mnie,ale szczerze- to ja bym sie tez awanturowala chyba.
U nas na basenie tez niby wklada sie w torebki,ale ktore sobie spokojnie
leza a jak zabraknie mowi sie Pani,ze sie ptorzebuje i Ona normalnie
daje ;p a Ci goscie sa po prostu smieszni.Wymagane jest cos- ok ale
nie musza byc przy okazji niemili jakby oceniali,ze kazdy chce im pojechac,
mysle,ze wiekszosc chce sie dostosowac-ale jak widac nie ma jak.
Nie kazdy czyta takie forum i wie z czym ma sie tam udac.Nie ma zrozumienia
z ich strony.
A co do czystosci to nie wiem... chcialam sie tam wybrac ale po tych
wpisach szczerze sie boje :D

I przedpytanie- wlasnie,tam jest remont?z tego co wiem,to nadal sa treningi
no ale moze lepiej zapytac ;)

Basen jest czynny. Z czystością wody może nie jest najlepiej, ale dosyć znośnie.
Chodzę na ten basen od jakiegoś czasu i nigdy się nie nabawiłam żadnego choróbska.
Jeżeli jesteś ciekawa, to poprostu idź i sama zobacz. Jeżeli ci się nie spodoba to będzie to twój pierwszy i ostatni raz. Dopóki basen na inflanckiej będzie otwarty, ja na pewno będę tam chodziła pływać.
I jeszcze jedno. Z tym chlorem to faktycznie lekka przesada. Woda powinna być ozonowana, a czy jest? tego nie wiem.

Swego czasu widziałem ciekawe baseny we Włoszech ...nie wiem czy komuś pomoże moja wypowiedź...ale zapewniam że tak właśni8e było ...W ogóle klimat jest tam znośniejszy a ludzie przystępniejsi choć z polskim językiem u nich dość krucho... :-O

dodam jeszcze że Zjednoczonym Królestwie baseny szału nie kręcą.... :-O

miś bez nosa z guzika_

No ja bylam wlasnier i fajny basen.Szkoda,ze tylko
nie ma okien i cos plywa na dole a ogolnie jest
ok ;)

mam pytanie czy faktycznie jest w planie remont tego obiektu? a jeśli tak to na czym ma polegać?

Apropos worków na buty:
Toć to jasne, chodzi o ochronę środowiska. Przynosisz swoje "wory" a nie bierzesz nowy za każdym razem. Obsługa ma swoje humory, jdnak po obcowaniu z kolesiami (np. takim jak z 1 posta i im podobnym) trzeba mieć odpowiednio ustawiony poziom kultury :)
Ja jestem zadowolony z tego basenu, mimo że ma wiele niedociągnięć. Jednak cena nadrabia wszystko. Byłem ostatnio w wodniku na Pradze Pd. - basen mały, szatnie koedukacyjne, przysznic 3 sekundowy, po godz za 18pln dopłata za każdą minutę, kontrola dostępu ;( FUJ

Dlatego wolę inflancką.

czyli obsluga jest humorzasta bo się zraziła? fajnie ... a brudu to już chyba nic nie tłumaczy (chyba)

Ekh, ekh- rzeknę: afera o buty powstała ponieważ pan szatniarz nie pozwolił schować butów do plecaka, który zostanie w szatni obok okrycia wierzchniego.
Buty trzeba mieć w worku.
Trochę głupie jeśli w plecaku nie ma niczego innego poza butami.

Czy basen jest otwarty ?
Nie wiem.
Nie lubię balonów.

NIE POLECAM !! Cena może i jest super, ale basen jest okropny.

MINUSY :
- Woda śmierdzi.
- Brudne szatenie.
- Brudno pod prysznicami.
- Całkowita golizna (na tym basenie, to po prostu zaczyna przeszkadzać)
- Pusty brodzik do dezynfekcji stóp.
- [Podejrzenie] Tam chyba nikt nie sprząta.

PLUSY:
- Basen 50 metrów.

Dodatkowo, jak byłem spotkałem Pana, który wyglądał na bezdomnego, nie będe pisał, jak nie smaczny był to widok. Jestem całkowicie zniechęcony do tego basenu, nie wiem, jak inni ludzie, ale ja sie po prostu boję, że można złapać, jakąs chorobę skóry i wtedy leczenie będzie dużo droszże niż chodzenie na droższy, ale czysty basen.

Jaka "golizna" Myjesz się w majtkach?

Zajrzałam na to forum w celu zasięgnięcia informacji. Szukam basenu ze szkołą pływania a na stronie o Inflanckiej przeczytałam że tam jest taka ale dla dzieci. Jestem trochę starsza :)
Wypowiedzi mnie rozbawiły, niektóre nawet do łez. Zadziwiające jak przy okazji rozmów o tzw pierdalasach (bo jak inaczej nazwać torebkowo-butowy powód tego sporu) można w genialny sposób unaocznić swoją błyskotliwość ("bym nie wiedziała"), porównać swój status majątkowy z tzw "miernotą" ("buty za 5 pensji szatniarza"), czy też wyrazić bunt wobec wszelkich panujących zasad. Tak jakbyśmy w życiu "pozabasenowym"- pracy, urzędach a nawet we własnych domach nie musieli większych lub mniejszych absurdów przestrzegać.
Im dłużej czytałam tym moje rozbawienie stawało się silniejsze. Warszawiacy, nie-warszawiacy gotowi sobie wyrwać włosy nawzajem i rzucić do w/w basenu. Plus jakieś Dziecko Neostrady wypisujące na zmianę "basen hój"/"basen jest spoko"/"basen trzeba zamknąć"
Kolejny raz zamiast konkretnych informacji znalazłam na forum jałową dyskusję.
Najwyraźniej wszystkiego trzeba (niestety) doświadczyć samemu. Co pewnie zrobię.
Pozdrawiam :)

Właściwie, to powinnaś wybrać sobie instruktora nauki plywania. Z nim właśnie uzgodnić miejsce nauki. Instruktorzy znają baseny i wiedzą który z nich będzie najbardziej odpowiedni dla ciebie. Polecam przeglądanie opini o instruktorach. Sam uczyłem sie pływać pod okiem instruktora i zdecydowanie poleciłbym pana Piechocińskiego.

Jak patrzę na te wszystkie wpisy o torebkach to mnie szlak trafia.Jak baranie jeden z drugim łazisz na zakupy do Tesco to tam dostajesz za darmo torebkę foliową a nawet kilka sztuk,więc jaki jest problem do cholery wziąć takową torebkę i wsadzić tam te pie.....ne buty.Nie dziwie się Panom z szatni bo jak codziennie przyjdzie kilku takich nowobogackich i za 10 zł wymagają basenu o standardach basenu w willi w Konstancinie i korona im z głowy spada od wsadzenie butów do torebki to czemu się dziwić.Każdy by chciał mieć nowe,piękne,wypasione audi za 15 tysięcy złoty.Nie podoba wam się że jest balon.Ja chodzę tam pływać a nie zwiedzać.Jak będę chciał zobaczyć piękne łaźnie to sobie do Finlandii pojadę.Krótko mówiąc nie pasuje to wypi...laj do mikołajek do Hotelu Gołębiewskiego tam jest woda oligoceńska 10 razy przegotowana,chlorowana,ozonowana i w cenie dostajesz worek na łeb żeby nie było widać twojego parszywego wieśniaczego łba.
Pozdrawiam tych co pływają na Inflanckiej i im nie przeszkadza personel.
P.S Przepraszam za wszelkiego rodzaju błędy ortograficzne,dyslektyczne,interpunkcyjne ale jest to wina tego że mi kazano włożyć buty do siatki plastykowej i mam teraz traumę :):):):):):)
To pisałem ja szczęśliwy posiadacz karnetu na Inflancką.

Nie no.. odlot!!! :D
Najlepszy tekst od roku jaki widziałem :)
100/100

:)))
Yes,yes,yes!!!
i dzięki - szczególnie za te wory na nieestetyczne łby!
Niech żyją nam w Warszawie jak najdłużej niedrogie, całkiem czyste i bezpieczne baseny o olimpijskich wymiarach. Nawet pod balonami.

Podpisuję się pod tym

Jeszcze raz piszę, bo ktoś wymazał mojego posta:
1. Cena super - 10zł i można siedzieć 10 godzin.
2. Polecam karnet na 12 wejść, bo nie ma tam oznaczonych dat ani godzin, tylko pani w okienku zaznacza krzyżykiem kolejne wejścia. Często się zdarza, -zwłaszcza gdy jest kolejka do kasy - że nie zwraca uwagi bo nie ma czasu i wejście jest za free. W ten sposób z karnetu na 12 wejść robi się karnet na 20 wejść przy tej samej cenie. :-)
3. Niestety w zimie jest bardzo zimno, zwłaszcza posadzka - taką kostkę bauma betonową chyba tam wyłożyli, więc regularnie się przeziębiałem. To jest poważna wada.
4. W lecie, zwłaszcza w wakacje, kupę lokalnych żuli się zjeżdża: takich wytatuowanych 15-20 latków, co to skaczą ze słupka każdemu na głowę w wodzie i mają pretensję że się nikt nie usuwa. Zresztą kradną na potęgę, ale jak powiedziałem tylko w lecie. Mi ukradli torbę sportową, więc od tamtej pory tylko nosiłem rzeczy w reklamówkach - najlepiej żeby była dziurawa :-)
5. W ciągu dnia zajęcia mają uczelnie i rezerwują całe tory, więc najlepiej chyba chodzić wieczorami, około 20.00 lub w weekendy.
6. Wcale nie jest tak brudno a i panowie w szatni są śmieszni, więc oceniam basen ogólnie na 4. Pamiętam jak kiedyś za dużo chloru dodali do wody. Zamknęli wtedy basen i widziałem jak ratownicy rzygali jak koty. Teraz jednak jest raczej już ok.

hehe z tego wszystkiego chyba się tam wybiorę :) dla wszystkich WarszaFiaków... jestem z wioski, dopiero przyjechałem jestem chamem i nie mam kasy :D więc to jest chyba miejsce dla mnie ? A dla czego ? bo szukam miejsca gdzie można popływać a nie polansować się. Z tego wszystkiego wyczytałem tylko tyle, że nie ma tam dużo ludzi... mam nadzieje że dobrze zinterpretowałem jeżeli tak, to mi odpowiada :) hehe na szczęście nie mam pochwy mam tanie byty i lubię foliowe worki heh ale wy czyścioszki jesteście... jeżeli nie było śmiertelnego zatrucia na tym basenie to myślę, że dam radę. Rozumiem każdy ma swoje poczucie estetyki ale czy nie jeździcie np. pociągami bo nie wejdziecie na dworzec ? albo sikacie do słoika jak jesteście na mieście bo nie wejdziecie do publicznego wc ? zresztą tak jak powiedziałem, jestem postkomunistycznym chamem z wioski bez grosza przy duszy w starych butach z workiem zamiast plecaka.... więc myślę że będę vipem :) obiecuję się śmiać z każdej "Madame" która tam zobaczę i będę ją straszył iskaniem się czy głośno przy niej beknę :D pozdr. Wieśniak.

Serdeczne pozdrowienia dla Wieśniaka od Warszawianki, choć w niezbyt drogich butach ;-)

A ja tam byłam ostatnio jakiś rok temu i było w miare ok. Skoro nie pamiętam wnioskuję, że nie miał miejsca żaden incydent z butami. Woda może nie jest idealna, ale wmiare ok. Nie zaraziłam się również żadną chorobą. Teraz miałam zamiar pójśc tam znowu, ale po, tym co napisaliście z tymi chorobami to chyba zrezygnuję.
W sumie to szkoda bo może spotkała bym tam wieśniaka:).

Niezdecydowana.

Chodzę sobie regularnie z córkami i jestem zadowolona - one też. Dodam, że córki dorosłe, więc się już chyba kwalifikuję jako stara baba?Trochę mi przykro, że choćby jednemu panu (wypowiadał się taki gdzieś powyżej) nogę być powodem niestrawności czy ogólnie złego samopoczucia, ale też lubię popływać, a z córkami zwłaszcza - im mój wiek czy do wieku stosowny wygląd nie przeszkadza :-)
Żadna z nas nigdy chora nie była po tym basenie (po innym owszem, ale to inna historia). Włosy mi nigdy jeszcze do ust nie wpadły, a jeśli czasami coś pływa na dole, to czasami bywam ja np. - lubię pływać pod wodą, przy dnie ;-)
Czystość zachowujemy za każdym razem - bo woda w basenie nie jest brudna, chlorem też nie śmierdzi, a przed i po basenie zażywamy pryszniców, też jakimś dziwnym trafem nie śmierdzących...
Szatnia podoba mi się może najmniej, ale nie wydziwiam - zdecydowanie spełnia swoje przeznaczenie, więc można się w niej przebrać a ubranie w szafce schować, potem je wyjąć (nigdy nam nic nie zginęło), i włosy wysuszyć.
Z tym brudem to też lekka przesada - nigdy nic mi się nie pobrudziło, także sama starałam się nie pobrudzić innych... hmm... :D
Gdy jesteśmy wieczorem, zawsze widzę sprzątającą panią - porządnie, różnymi poważnie pachnącymi środkami dezynfekującymi. Wydaje mi się, że sprząta co najmniej dwa razy dziennie.
Panowie w szatni... hmm.... nie są zbyt urokliwi może i rzeczywiście lubią, gdy ludzie respektują ich stanowisko, za to kobiece ciepło pań w kasie i w sklepiku rekompensują iście męską ambicję i dumę panów z szatni.
O cenie nie będę pisać - jest bezkonkurencyjna.
Pozdrawiam ciepło (zimą też tam nie zmarzłam) :-)

basen jest okropny, brudne przebieralnie, brudna woda, a na dnie basenu kwitną glony. W środku jest strasznie zimno. Basen zatłoczony.

A byłaś/byłeś tam chociaż raz

to fakt w środku jest mega zimno ( co nie dziwi bo jest zima;-) , w korytarzu którym się przechodzi czuć nawet wiaterek z zewnatrz w sam raz jak się chce zahartować). Obsluga jak to obsluga - za mila nie jest - pani w szatni pachnie potem że asz sie.... ale ja mam inne pytanie - mieli ten skansen remontować/; skocznia i inne bajery mialy być - czy ktos coś o tym wie?

Jedno Ci mogę zapewnić jak zrobią remont.Bilet na pewno nie będzie kosztował 10 zł i nie będziesz pływał ile wlezie tylko maksymalnie 1.5 godziny za 15-20 zł a karnet będzie kosztował 160 zł na 10-12 wejść po 1.5 godziny a nie jak dotychczas 96 zł za 12 wejść i możliwość pływania aż do zdechu.Ale za to będą piękne worki dla tych co się burzą że nie ma torebek foliowych.

To bez sensu gadka. Jedno ciśnie drugiemu... Każdy ma prawo do wyrażenia własnej opinii. Co prawda ceny bardzo niskie ale za to warunki tragiczne. Basen nie zmienił się od kilkunastu lat. Wszędzie syf. Płacąc za wejście wymaga się czystości. Jeśli chodzi o trening pływacki to można jak najbardziej,ale żeby przyjść z rodziną i małym dzieckiem to już nie bardzo. Jacuzzi bardzo małe ciągle ktoś pilnuje żeby inny wyszedł. Ktoś bierze kasę za utrzymywanie tam porządku więc niech wypełnia swoje obowiązki. SZCZERZE NIKOMU NIE POLECAM TEJ PŁYWALNI!!!!! Jedna wielka porażka z uwydatnieniem fatalnych przebieralni,szatni łazienek i obsługi

Ja też byłam ze 2 lata na tej pływalni. Tak okropne szatnie, że aż chciałam się ubierać na dworze (chodzi o basen letni)!!! Ohyda, a toaleta??? Lepiej nie mówić. Powinna tam zawitać inspekcja sanitarna. Nawet nie pilnują liczby osób które wchodzą. Moja znajoma kiedy tam ostatnio zawitała musiała wyjść po 20 min bo nie dało się nawet ruszać w tej wodzie, a brudna jak cholera...
NAPRAWDĘ NIE RADZĘ TAM IŚĆ. NIECH BASEN ZBANKRUTUJE, WTEDY GO ZAMKNĄ I POSTAWIĄ COŚ PRZYZWOITEGO.

Co masz złego w szatniach? Nie masz na czym dupy posadzić? Szafki się nie zamykają? Okrwawione podpaski i tampony walają się po podłodze? W toaletach macie dokładnie to co tam narobicie. Każda niunia musi wejść nogami na deskę i zaszczać wszystko naokoło i jeszcze pretensja że moczu jest po kostki. Takie jak ty nadają się tylko do taplania w jakiejś sadzawce i szczania po krzakach. Basen jest przyzwoity za bardzo niewielką cenę. 10 zeta i siedzisz ile chcesz. Gdzie jest taniej?

Tam jest super nioe rozumiem osób które ten basen krytykują teraz jest wyremontowany

E tam każdy mówi że jest brudna a jakoś się tam da pływać

Plusy
10 złotych normalny 7 50 złotych ulgowy i pływasz ile chcesz bo oni nawet tego nie sprawdzają.
Zjeżdżalnie.
Basen otwarty nawet fajnie w lato.
Jak dzieci się bawią na zjeżdżalni w zatrzymywanki to od razu ktoś zwróci uwagę bo inaczej
przez te dzieci na da się zjeżdżać.
Można ze słupków skakać.
Minusy
Brudna woda prawie dla wszystkich mi to nie przeszkadza bo ja na to nie zwracam uwagi bo przychodzę tam pływać a nie patrzeć czy jest czysto
Szatnie (są takie, ale jak kto był to wie) I gdzie tu się przebrać jak ktoś się wstydzi (hehehe)
i toalety jak masz klapki to wejdziesz a jak ci sie zachce tą większą sprawe to nawet desek nie ma na małysza trzeba hehhe

To moja opinia

Jak się wstydzi to ma problem. A ja myślę że niech się wstydzi ten co widzi :)

Matko jedyna, jestem pod wrażeniem. Miałam jutro pójść na Inflancką z dzieckiem, tylko już mi się odechciało po lekturze powyższego. Słabo mi się zrobiło.
Luksusów nie wymagam, dotychczas korzystałam z Poloneza, bez zarzutów. Na cenach też się nie znam, 20 czy 30, za 60 czy 90 - nie ma dla mnie znaczenia. Jednak bród i opis panów cieciów przygiął mnie do ziemi.
Pzdr

M

Jak się czyta wypowiedzi niektórych osób, szczególnie facetów to aż ciarki przechodzą jakie mamy zniewieściałe społeczeństwo. Nie jest wypucowanie coś na glanc to od razu wielki syf. Zwiedziłem chyba wszystkie baseny w Warszawie, miałem karnet na Warszawiankę, Potocką, Rokosowską. I z tym bagażem doświadczeń mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Inflancka przeliczając jakość do ceny jest bezkonkurencyjna.

Plusy:
- mało ludzi
- basen 50m
- szerokie tory
- chyba najtańszy basen w Warszawie
- jak już wejdziesz to możesz siedzieć w opór, nikt Ci czasu nie liczy

Minusy:
- jeden - rzeczywiście mogłoby być czyściej, ale tragedii nie ma.

Także, jeżeli ktoś przychodzi na basen po to, żeby popływać, a nie polansować się, jak to ma miejsce np. na Warszawiance to Inflancka jest bezkonkurencyjna. To jest basen dla ludzi, którzy porządnie pływają, a nie przychodzą na pogaduszki z koleżanką...

A ja pójdę na basen z moim synem bo cena wręcz zachęca , a co do chamstwa tego hmm...... ( Pana Kierownika ) to powiem krótko - jestem urodzonym i wychowanym na mokotowie ( pozdro dla wszystkich mokotowiaków ) i jeśli " pan kierownik " będzie mial aluzje to poproszę go na bok i pogadam z nim jak warszawski cwaniaczek z chamem a do leszczyków nie należe ( wiem , że to może zły przykład ,ale z chamstwem trzeba walczyć na różne sposoby)

Pozdrawiam

O RANY!!!! Jak sie Wam nie podoba to nie chodzcie a nie wieczne narzekanie!!!! cala Polska!!! Chcesz zostawiac buty w worku czy czyms innym to idz sobie na wodnik,warszawianke czy Bog wie gdzie! Niektorzy potrafia sie dostosowac do panujacego regulaminu i wola zaplacic 10 zl za 1,5h a nie 50.... tam sie nie chodzi dla luksusow, tylko zeby sobie poplywac duzo i tanio!!!

No i po tej pouczającej lekturze doszedłem do jednego wniosku... pakuje manatki i w tej chwili biegne na inflacką hehe srać na Warszawiankę, przynajmniej się plastik nie plącze pod nogami :) pozdrawiam.

Odwiedziłam ten basen, aczkolwiek to był pierwszy i ostatni raz. W środku jest tak ciemno, że można nabawić się depresji, co do czystości też nie jest najlepiej. Wolę wydać więcej i czuć się komfortowo.

Kolejna lalunia.

Powiem tak, uczęszczam dość regularnie na ten basen, faktycznie nie jest to najnowsza konstrukcja , pamięta on pewnie czasy jak mnie jeszcze na świecie nie(1989) było ale:
-nie jest tam brudno, basen jest utrzymany w czystości tylko po prostu staro wygląda
-nie jest to basen do lansu tylko do pływania
-panowie w szatni wcale nie są tacy nie przyjemni, jak byłem tam pierwszy raz i nie miałem swojej siateczki, spytałem kulturalnie gdzie takową mogę dostać, skierowali mnie do sklepiku oddalonego o bagatela 1.5 metra od szatni gdzie mogłem zakupić niezbędną mi siatkę za jedyne 50gr. Poza tym zawsze odpowiedzą na dzień dobry czy dziękuje.
-pływasz ile chcesz nikt Cie nie pilnuje
-szerokie tory, nawet przy dużym tłoku dwie osoby spokojnie się tutaj ominą
-jest BARDZO tanio
-dobra lokalizacja blisko metra i ronda Radosława z mnóstwem tramwajów -
-chyba nie jest najgorszy skoro nawet najlepsi tam pływają np Paweł Korzeniowski
To chyba na tyle mojego wywodu:)

Pozdrawiam
Michał

Na Inflancką chodzimy z mężem prawie pół roku i jesteśmy zadowoleni, chodzimy z samego rana, kiedy jest mniej ludzi i co najlepsze - nie ma żadnego poganiania- czasem pływamy tylko godzinę a czasem dłużej niż 90 minut i jest bezstresowo. Po wyjściu z basenu można na spokojnie przebrać/wyszykować w szatni. Może w szatniach mogłyby być częściej wycierane podłogi, ale nie ma co oczekiwać za tak niewielką cenę za bilet/karnet, panowie w szatni są sympatyczni i panie w kasie też. Nie sympatyczni potrafią być inni uczestnicy na basenie, którzy np. zakładają płetwy i myślą, że są superpływakami i potrafią tylko innym przeszkadzać w pływaniu na torze, niektórzy chcą się wyszaleć- płyną ile sił mają - podczas wyprzedzania jednego uczestnika na torze wpadają wprost na płynącego z naprzeciwka; irytują mnie instruktorzy, którzy rezerwują tor, ćwiczy w nim jedna osoba w miejscu (nie pływa) i przeganiają innych pływających bo "tor jest zarezerwowany". No ale tak bywa :) pływajcie i długo żyjcie . Zdrowia!!

jaki jest cennik na cały dzień ulgowy ?

Zastanawia mnie tylko, jak brudno musi być, żeby co poniektórym zaczęło przeszkadzać...

dziś odwiedziłem basen za ta cenę czego możemy oczekiwać woda w miarę czysta i ciepła tylko przy wejsciu zauwarzyłem słupki stojące na wyskoczniach więc udałem sie do ratownika aby zapytać czy to jest rezerwacja a on muwi że moge pływać gdzie chce ale muszę mieć kąpielówki ja na to to są moje kąpielówki on że to zwykłe bokserki i( mam na nich napisaną nazwe drużyny amerykańskiej piłkarskiej nie wiem liverpul czy coś takiego nie przywieram do tego żadnej uwagi mam po dziurki w nosie piłke nożna itp )ON CYTUJE << NO JA NIE WIEM CZY LIVERPUL NIEMA PCHEŁEK "no tak mnie gościu zjeżył może w wieku 25 lat niebieskie ku... oczy blat loki to niby ja mam pchły czy co ! muwie se pod nosem zajżyj jak chcesz on co co! ja nic nic myśle se moge mu tek powiedzieć ale on na pewno pozbędzie sie mnie za brak czepka a mam teraz jeden dzień tygodnia wolny nie bede tak głupi jak on zachowam zimną krew i pujde se popływać splunełem i poszedłem popływać jak będziesz to czytał ty nadęty dupku to pamiętaj że zgniote cie jak żabe jak sie spotkamy chociasz to mało prawdopodobne ale życze ci z człego serca a wielkie jest abyś ty nigdy miłości w pi.... nie zaznał noj pływam pływam pływam po 1 godz i 10min i podchodzi drugi młody ratownik i elegancko z kulturą muwi że muszę nałożyć czepek muwie niemam a za 10 min wychodze ogulnie ok gdyby nie ta pa..

Co to znaczy "w miarę czysta"? Widać dno? Jest chlorowana czy ozonowana?

Z dt-wola mozna dojechac 27 i z okopowej 1 i innymi do arkadii ...

Post-PRL-owski syf z malaria, podróż w czasie. Opryskliwi szatniarze, buty do depozytu. Na hali ciemno jak w d... Nie można wejść w szortach kąpielowych, bo wg Inflanckiej nie służą do kąpieli (do czego - do chodzenia po ulicy?) - "to basen sportowy i potrzebny jest strój sportowy, który opina ciało" - rzekł ratownik stojąc niedaleko 10 pań w średnim wieku co bawią się z dziećmi w wodzie (taki sport, niedługo olimpijski).

Lepiej dopłacić te kilka pln, iść na Warszawiankę i być traktowanym jak klient a nie interesant/petent.

Super basen! :) Temperatura wody świetna, basen 50m, dobra lokalizacja, i przede wszystkim - TANIO! Siedziałem tam z tatą dwie godziny, bez żadnych dopłat :) Na Polonezie ( mam najbliżej) zapłacilibyśmy za to normalnie 54 zł - tutaj 17,50 zł :) Mogliby tylko poprawić stan kafelków w basenie rekreacyjnym :)

Dziwię się ludziom, którym się tam nie podoba. Basen sportowy 50 m, szerokie tory.

Jestem bardzo zadowolony z pobytu na pływalni.

mi sie bardzo podobało :P tylko jeszcze nie bylam hahahahahahahaha

Odwiedziłem obiekt jest super i tanio polecam
naprawdę warto się wybrać

Ja mam pytanie - jak jest teraz w wakacje z dostępnością pływalni? Na wielu innych basenach do 16 trwa lato w mieście i jeśli się nie ma szkolnej legitymacji,to ciężko wejść. Czy na Inflanckiej też jest lato w mieście? (a może obowiązuje też studentów?:D) Jeśli tak, to do której?
Z góry dziękuję za odpowiedź:)

Na inflanckiej spokojnie można wejsc i korzystac z pływalni krytej i letniej
Bardzo fajnie jest na basenie nowootwartym w parku Szczęśliwickim na Ochocie polecam

mam pytanie jak wyglądają zajęcia nauki pływania? Jeżeli ktoś był to będę bardzo wdzięczna za opinię. Jest jakiś basen niedaleko ochoty, gdzie warto pójść na taki kurs? Nie ma już miejsc na takich zajęciach na basenie na Rokosowskiej.

Witam
Polecam naukę pływania na Inflanckiej i na Namysłowskiej
Na inflanckiej zajęcia trwają 40min na Namysłowskiej 60min
tanio tu i tu
Ale najlepiej polecam Namysłowską naprawde szybko i dobrze uczą

Na namysłowskiej od 1 wrzesnia sprzedają karnety więc warto z rana bo szybko schodzą
Na inflanckiej nie ma problemu z zapisaniem się

po tych wypowiedziach odechciało mi się iść na inflancką tylko wieśniaki tam chodzą menele i dzieci ulicy powiem jedno syw brud i ubóstwo lepiej na miejsce basenu by powstała galeria handlowa kino, albo lepszy basen lub muzeum PRL

Kobiety sprzedające wejściówki na saunę inflandzka nie nabijają należności do kasy fiskalnej-całą kwotę biorą dla siebie-skandal !!

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Łapirobot
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Łapirobot graficzny
Enter the characters shown in the image without spaces, also respect upper and lower case.