Javascript is required to view this map.
Pływalnia "Nowa Fala"
W ofercie: pływanie rekreacyjne, nauka pływania, pływanie korekcyjne, aqua fitness, aqua aerobic, pilka wodna, koszykówka wodna, siatkówka wodna, gimnastyka ciążowa, organizacja imprez, kursy nurkowania, solarium-turbo, parking.
Zdjęcie:
Odpowiedzi
Uważam, że w Warszawie jest stanowczo za mało basenów! A te co są, nie spełniają warunków przede wszystkim pod względem organizacyjnym. Przykładem jest basen Nowa Fala na Garbińskiego. Wykupuje się karnet na trzy miesiące, a potem okazuje się, że nie można go wykorzystać, gdyż w 99% jest zarezerwowany przez warszawską uczelnię. Jest to skandaliczne, żeby nie można było korzystać z basenu wtedy, kiedy ma się na to czas! A oczywiście pieniędzy z karnetu nie dostanie się z powrotem! Obsługa jest fatalna i bardzo nieprzyjemna. Naprawdę odradzam. Chociaż sam basen jest w porządku. Bardzo żałuję, że tak skończyła się moja przygoda z pływaniem. Tak oto właśnie miasto stołeczne dba o nasze zdrowie!!!
A z czyich pieniędzy został zbudowany basen Nowa Fala? Z naszych! A i tak nie można z niego korzystać! Wyłudzanie kasy!!
Kłopot polega nie tylko na zatłoczeniu w pewnych godzinach, i nie na obsłudze, która akurat jest sprawna i kulturalna. W pierwszym rzędzie- na robieniu nas w konia cenami. Teraz wymyślono, że wprawdzie ceny abonamentów zostały takie same, ale czas pobytu w strefie płatnej ( w niej też suszenie włosów!) skrócono,
Nie kijem go, to pałką! Odnoszę wrażnie, że za wysokie ceny biorą się z tego, że klienci mają za wiele osób do opłacenia. Gdy baseny budowano ( z podatków, wkładu z dopłat do zakładów totka oraz wsadu samorządowego) programowanie i zarządzanie miało być tanie i proste. Kierownik, nad nim jedynie samorząd gminny; w nim odpowiednia dotacja- także na upowszchnianie sportu. naukę pływania, politykę prozdrowotną; i załoga od a do z odpowiedzialna za obiekt. A słyszę, że dziś jest w Warszawie nad obiektami wieloszczeblowa drabina- z księgowymi, personalnymi, dyrektorami itp- to generuje koszty, których miało nie być, a równocześnie zabija przedsiębiorczość i inicjatywność załóg, które mogłyby zrobić więcej i taniej, niż mogą. W sumie- posad wiele, gospodarność rozmyta, stanowisk do utrzymania przez klientów w nadmiarze. A jeszcze słychać, że stołeczna dotacja w tym roku mniejsza niż była. I jak "Nowa Fala" ( i inne) może być nowoczesna na miarę gospodarnej cywilizacji?
Witam,
Właśnie mam ten sam problem, i klnę na czym ten świat stoi!!!
Mieszkam blisko basenu Nowa Fala z związku z tym od lat z niego korzystam aby nie jeździć daleko... Również mam karnet ale nic mi po tym.... niestety nie jestem na rencie lub emeryturze tylko jestem młodą osobą, która pracuje i studiuję w związku z tym to nie ja zamierzam się dostosowywać do basenu tylko chyba odwrotnie..
Ale niestety opór materii jest niesamowity, dziś nie można wejść bo są matury, proszę przyjść później- niestety później pracuję, OK, następnym razem- dziś jest akademia medyczna- patrząc na worki w szatni,,,, łącznie 5 osób na 6 tórach przez pół dnia, dziś nie można bo emeryci dziś downy,,,,l karta Multisport Beefit tylko w sob i niedz po o wyznaczonej godzinie (1h w sob i 1h w niedz).a jak ja muszę zapłacić za cały karnet to nie mam możliwości korzystania z niego, żenujący jest ten basen!!!!!!!!!!! muszę niestety poświęcić więcej czasu i zacząc korzystać z innego basenu....
Dokładnie, całkowita prawda.
Również musiałem zrezygnować z uczęszczania na basen, ponieważ wszystkie tory są w normalnych godzinach zarezerwowane przez jedną ze szkół wyższych.
Żenada
Niestety nie mogę się zgodzić z powyższymi opiniami. Chodzilam na Nową Falę przez 6 lat, 3 razy w tygodniu, trenowałam pływanie razem z moją grupą i przewspaniałym Instrukturem - Michałem. Zakończyłam moją karierę pływacka z powodu kontuzji, a nie z powodu niekulturalnej obslugi ( co jest ewidentnym oszczerstwem, bo obsługa jest miła, uczynna i kulturalna) ani braku miejsc(niejednokrotnie chodziłam dodatkowo, m.in. na karnet.). Jeśli zdarzyła się sytuacji, gdzie nie było miejsca wystarczyło porozmawiać z obsługą i przekonać, że 1 osoba więcej nic nie zmieni. Fakt faktem ceny poszły w górę, zmniejszył się limit casowy w strefie płatnej, ale tak dzieje się teraz na każdym innym basenie, więc nie ma sie czemu dziwić. Podsumowując, uważam, że próbujecie znaleźć problemy, które są w każdej innej instytucji i wyolbrzamiacie - przez te 6 lat zdarzyło się tak, że nie weszłam na basen, bo było tzw. lato w mieście i rzeczywiście było multum młodzieży. Mogę każdemu zarekomendowaćbardzo pozytywnie Nową Falę i mimo, że nie ma w niej atrakcji takich jak zjeźdzalnie czy jakuzi to jest to basen, ktory zawsze miło będę wspominać.
Niestety nie mogę się zgodzić z powyższą opinią.
Nostalgia swoją drogą, a fakty - zajmowanie wszystkich torów poza okresem wakacyjnym przez akademię medyczną - faktami. Niektórzy lubią się prosić i tłumaczyć obsłudze aby ją wpuszczono, ale przypominam że basen został wybudowany za pieniądze podatników a nie akademii medycznej - nie rozumiem więc decyzji zarządu, aby nie pozostawić chociaż JEDNEGO toru dla zainteresowanych osób.
Obsługa- mówię tu dokładnie o paniach z szatni- jest nie kulturalna i robi wszystko z łaski. Człowiek przychodzi z numerkiem z jednej strony blatu, szatniarka zamiast oddać worek tam gdzie się stoi odkłada go gdzie jej wygodnie, najczęściej po drugiej stronie blatu. Dwa miesiące temu mój kluczyk do szafki na wartościowe rzeczy został wydany innej osobie, całe szczęście że drugi miałem przy sobie.
Męskie toalety - w tej przy szatni notorycznie brakuje mydła, zaś znajdującej się obok natrysków zawsze potwornie śmierdzi moczem.
Cała reszta - przebieralnia, natryski, sam basen i kontrola ratowników - jak najlepsze!
Pozdrawiam!
Pani, która trenowała pływanie przez 6 lat ze swoją grupą zaprzecza samej sobie, właśnie o to chodzi, proszę czytać dokładnie, że nie można wejść indywidualnie a nie grupowo!!! "Jeśli ileś osób mówi, że jesteś pijany to się połóż, nie jedź".
I trochę zrozumienia dla jednostki.
Miłych wakacji.
Fajny basen. Teraz w remoncie co będzie oznaczało kolejną podwyżkę cen, a woda ta sama... Do obsługi trzeba się trochę uśmiechnąć, ale nie ma tragedii. Ogólnie to nie rozumiem tej patologii, paczka fajek lub butelka wódki są tańsze niż baseny w Warszawie... HGW
Dodaj nową odpowiedź